Sportowe Wiadomości z kraju i ze świata
75 tys. osób odwiedziło w niedzielę Stadion Narodowy
Ogromne zainteresowanie wzbudził niedzielny dzień otwarty na Stadionie Narodowym w Warszawie. Z pierwszej okazji zwiedzenia nowoczesnej areny skorzystało 75 tysięcy osób, z których spora część przyjechała specjalnie w tym celu spoza stolicy.
Przed wejściem do tunelu prowadzącego na płytę boiska już na godzinę przed otwarciem czekało kilkaset osób. Stadion został udostępniony przed 10 i od tej chwili co godzinę do wnętrza wchodziło około sześciu tysięcy zwiedzających. - Jestem autentycznie wzruszony, widząc takie tłumy. To najlepszy dowód, jak bardzo ten nowoczesny stadion był potrzebny Warszawie - skomentował nadspodziewaną frekwencję minister sportu Adam Giersz. - Nasi wolontariusze dokładnie liczą zwiedzających. Przed południem w każdej godzinie wchodziło na płytę około sześciu tysięcy osób" - cieszył się prezes Narodowego Centrum Sportu Rafał Kapler. Po godzinie 18, kiedy zamknięto już bramy stadionu, okazało się, że w niedzielę przewinęła się przez płytę boiska rekordowa liczba 75 tys. osób. Uczestnicy niedzielnego spaceru wchodzili do wnętrza stadionu od strony ulicy Wybrzeże Szczecińskie wprost na ogromny, betonowy plac, na którym za kilka miesięcy ułożona zostanie murawa. Na czterech ogromnych ekranach można było obejrzeć filmy dokumentujące najważniejsze etapy budowy. Wielkim powodzeniem cieszyła się wystawa fotogramów oraz stoisko, gdzie można było złożyć aplikację do służby stewardingowej Stadionu Narodowego.
Chelsea kupi dwóch piłkarzy, Liverpool chce 16-latka - plotki i informacje transferowe
Chelsea zapowiada pozyskanie co najmniej dwóch piłkarzy, Liverpool jest bliski zakupu utalentowanego 16-latka, a Manchester United rozważa sensacyjny transfer pomocnika Newcastle - oto najciekawsze informacje transferowe z ostatnich dni.
Bliski transferu na Stamford Bridge jest Oriol Romeu, 19-letni pomocnik Barcelony, ale Chelsea nie zmierza na tym poprzestać. - W ciągu 8-10 dni kupimy co najmniej dwóch piłkarzy - powiedział dyrektor wykonawczy klubu Ron Gourlay. Dlaczego Chelsea dopiero teraz dopina transfery? - Andre Villas-Boas przyszedł do nas zaledwie kilka tygodni temu i musiał się przyjrzeć piłkarzom, których mamy - wyjaśnił Gourlay. - Nowy trener musi mieć czas na obejrzenie piłkarzy, opracowanie taktyki i systemu, ponieważ różni piłkarze grają inaczej u różnych trenerów.
Remis Bałtyku Gdynia z Turem Turek na inaugurację rozgrywek II ligi
W swoim pierwszym ligowym występie w sezonie 2011/12 piłkarze Bałtyku Gdynia zremisowali z Turem Turek 0:0.
Do pojedynku w Turku gdynianie przystąpili bez Damiana Jędryki i Rafała Lody, którzy narzekali na drobne urazu odniesione w pucharowym meczu z Huraganem Morąg. W wyjściowej jedenastce znalazło się za to dwóch innych piłkarzy, którzy latem zasilili szeregi Bałtyku - Sławomir Ziemak i Robert Hirsz. Ten ostatni mógł nawet pokusić się o zdobycie gola, jednak w końcówce pierwszej połowy po jego strzale piłka w niewielkiej odległości minęła bramkę gospodarzy. Poza tą sytuacją szansę na objęcie prowadzenia Bałtyk miał jeszcze po akcji Marcina Detlaffa z początku drugiej części gry. Jednak i tym razem futbolówka nie trafiła do siatki gospodarzy. Na więcej tego dnia piłkarzy Marka Witkowskiego nie było stać i w efekcie czego w potyczce z Turem gdynianie zdołali wywalczyć tylko jeden punkt.
Zakłady bukmacherskie wkrótce lealne w Polsce
Zmienia się prawo polskie względem zakładów bukmacherskich. Niebawem zakłady bukmacherskie przez internet będą legalne, co oznacza, że polscy kibice będą mogli bez problemu obstawiać zakłady sportowe u bukmacherów sieciowych.
Arsenal - Fabiański czy Szczęsny
Kto będzie pierwszym bramkarzem Arsenalu? - Jeszcze nie wiadomo - mówią polscy golkiperzy "Kanonierów" na trzy tygodnie przed startem ligi angielskiej. Ten, który wygra rywalizację w bramce londyńczyków, wystąpi w reprezentacji Polski na Euro 2012. - Miałem mały wybór. Zostały jeszcze 22 i 9. Zdecydowałem się na trzynastkę. Przyniesie mi szczęście - Wojciech Szczęsny tłumaczy, dlaczego w tym sezonie będzie grał z numerem 13. W poprzednim miał 53.
Jesienią bliżej gry w bramce londyńczyków był Fabiański, który zastąpił kontuzjowanego Manuela Alumnię. 26-letni Polak bronił pewnie, ale na początku roku uszkodził bark i między słupki - w Arsenalu i reprezentacji - wszedł Szczęsny. Według Anglików to 21-letni piłkarz jest dziś pewniakiem w drużynie Arsene'a Wengera. Trudno sobie wyobrazić, by inaczej było w drużynie Franciszka Smudy. - Klubową hierarchię poznamy 13 sierpnia, gdy zaczniemy ligę. Czuję się mocny, inni muszą mnie gonić. Bardzo mnie to mobilizuje. W reprezentacji nie usłyszałem, że jestem pierwszym bramkarzem i nie chciałbym tego wiedzieć już teraz. Nie dałoby mi to motywacji, by udowadniać na każdym treningu, że jestem najlepszy. O tym, że zagram w meczu otwarcia Euro 2012, mogę dowiedzieć się nawet dzień przed nim - mówi Szczęsny. Jego najpoważniejszym konkurentem wciąż jest Fabiański. Almunia latem odejdzie, małe szanse na miejsce w pierwszej jedenastce ma 23-letni Vito Manonne. - Jak na bramkarza, który miał tak długą przerwę, Łukasz jest w dobrej formie, wywiera na mnie presję - przyznaje Szczęsny, który dwa z trzech letnich sparingów zaczął w pierwszej jedenastce. Fabiański pauzował siedem miesięcy, wrócił w sobotnim sparingu z Köln (2:1). Na 20 minut przed końcem zmienił Mannone (Włoch w przerwie zastąpił Szczęsnego) i ani razu nie musiał interweniować, bo ataki dziesiątej drużyny ligi niemieckiej kończyły się na obrońcach drużyny z Londynu. - Było ciężko, ale dziś już nic mnie nie boli. Dużo pracowałem nad sobą. Nie pojechałem na tournée po Azji, bo tam drużyna mało trenowała, zajmowała się promocją. Ja wtedy ćwiczyłem w Londynie. Trener Wenger nic nam jeszcze nie powiedział, ale z Köln nie zobaczyliśmy hierarchii bramkarzy w klubie. Nie wiem, jaka jest moja pozycja, ale na treningach wyglądam dobrze - mówi Fabiański.